Kreatywna aplikacja do tworzenia muzyki w iPhone

Nie bez powodu produkty Apple są pierwszym wyborem osób kreatywnych, a szczególnie muzyków z całego świata. To na iOS powstają wszystkie najciekawsze aplikacje do tworzenia muzyki, których ze świecą szukać na Androidzie, a też prosto z pudełka twórcy dostają do swojej dyspozycji kilka niezwykle użytecznych narzędzi. Teraz dołącza do nich Music Memos, czyli w pełni darmowa aplikacja, która z pewnością podbije serca muzyków.

Każdy twórca, każda osoba kreatywna zna ten moment, ten przebłysk, tę chwilę, kiedy pojawia się pomysł, idealny kadr fotograficzny czy piękna melodia. Nie liczy się wtedy nic innego, niż to, aby ten przebłysk uchwycić i zapisać, by nie przepadł w natłoku innych myśli i innych pomysłów.

W przypadku muzyki od początków nagrań analogowych najlepszym przyjacielem twórców był dyktafon. Jedno wciśnięcie przycisku “record” pozwala już od kilku dekad w prosty sposób nagrać melodię, która urodziła się w głowie muzyka. Od dużych taśm, poprzez małe taśmy, poprzez dyktafony cyfrowe aż po dzisiejsze smartfony – dyktafon to nieodłączny partner każdego muzyka (chyba że ktoś od razu przenosi swoje idee na zapis nutowy).

Apple prosto z pudełka w smartfonach z iOS oferuje dwa narzędzia dla muzyków – aplikację notatek głosowych i Garage Band. Ten pierwszy to zwyczajny dyktafon, zapisujący krótkie pliki dźwiękowe, zaś ten drugi to dość potężny DAW, kombajn do tworzenia muzyki, a przez to może być dość onieśmielający, szczególnie gdy ktoś zaczyna swoją przygodę z muzyką, a chciałby już stawiać pierwsze kroki i zapisywać swoje kompozycje. Zwykły dyktafon okazuje się z kolei… za prosty, gdy jesteśmy już na nieco wyższym poziomie i chcielibyśmy z naszymi nagranymi pomysłami coś potem zrobić.

Apple Music Memos to odpowiedź na potrzeby muzyków.

Ośmielę się powiedzieć, że to najlepsze, co spotkało dyktafony od czasu wynalezienia dyktafonu. Gdy pierwszy raz zobaczyłem potencjał Music Memos, dosłownie oniemiałem, a wydawałoby się, że to tylko kolejna aplikacja do nagrywania, jakich w App Storze (czy nawet w Sklepie Play) naprawdę niemało.

Music Memos łączy w sobie najlepsze cechy dyktafonu i Garage Banda, oferując narzędzie, które jest bardzo proste w obsłudze, ale pozwala też zrobić z nagranymi plikami coś więcej.

Przede wszystkim, możemy w aplikacji nagrać melodię czy progresję akordów, która przyszła nam do głowy (aplikacja dedykowana jest do użycia z gitarą lub pianinem, ale działa też w przypadku innych instrumentów). Plik nagrany jest w postaci przejrzystej fali dźwiękowej i dodany do katalogu. Potem możemy importować go bezpośrednio do Garage Banda i zrobić coś więcej, lub też opublikować i podzielić się pomysłem ze światem. Kolekcję możemy także posegregować przypisując do nich tagi (np. z opisem tonacji, gatunku, etc.) i oceniając gwiazdkami.

Tutaj jednak możliwości Music Memos się nie kończą. Nagrywając np. linię melodyczną, aplikacja sama zasugeruje akordy, które do niej pasują (co będzie szczególnie przydatne dla początkujących przy nauce gry na gitarze i kompozycji) oraz pozwala odtworzyć opracowany pod te akordy podkład w kluczu i tempie naszego nagrania, grając w różnych stylach muzycznych. Co ciekawe, aplikacja uwzględnia też użycie kapodastera na gitarze i dostosowuje zapis do jego ułożenia na gryfie, oraz sama dzieli zapis na takty, aby później łatwiej się odnaleźć edytując pomysł np. w Garage Band.

Music Memos ma także wbudowany stroik gitarowy, więc gitarzyści mogą przed nagraniem dostroić swoje instrumenty, nie opuszczając interfejsu aplikacji.

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że… aplikacja jest zupełnie darmowa! Z pewnością w odmętach App Store’u znajdzie się program o podobnych możliwościach, ale znając życie, będzie on kosztował worek złotych monet. Tymczasem Music Memos to narzędzie, z którego może za darmo skorzystać każdy posiadacz iPhone’a lub iPada, a jego integracja z Garage Bandem podnosi jego użyteczność na zupełnie inny poziom.

Osobie, która nie komponuje własnych utworów i nie zapisuje melodii, Music Memos może wydać się mało istotną błahostką, ot, kolejna aplikacja dyktafonu. Jednak dla wielu muzyków z całego świata, szczególnie tych, którzy dopiero startują i którzy przyzwyczaili się do ekosystemu Apple, będzie to niebywale użyteczne narzędzie, zawsze na wyciągnięcie ręki.

A mi pozostaje tylko trzymać mocno ściśnięte kciuki, że Android kiedyś będzie równie przyjazny muzykom prosto z pudełka (ba, że będzie im W OGÓLE przyjazny), albo… ponownie rozważyć przesiadkę na iPhone’a.

Item added to cart.
0 items - 0,00 
0